Elie Saab kolekcja wiosna/lato 2017 – radosny powrót disco

0
630

Elie Saab zabiera nas do dyskoteki lat 70. i niczym dobra wróżka obsypuje nas złotym pyłem. Po co komu subtelność i umiar? W tym sezonie królują gwiazdy, błysk, przepych i disco. Jednak kolekcja inspirowana kiczowatym stylem ma zdumiewająco dużo klasy. Tego mógł dokonać tylko Elie Saab.

Tryumfalny powrót disco

„To jest o tańcu i disco lat 70. Żyłem wtedy i pamiętam swoich rodziców”- powiedział za kulisami Eli Saab przewiązując szeroką złotą taśmą szyję modelki.

W 1979 roku Elie Saab ukończył 15 lat i w swej kolekcji przypomina wiele elementów tej dekady przetwarzając je w unikalny sposób. Projektant, jakimś cudem, sprawił, że złożona z kiczowatych składników kolekcja nie wygląda ani tanio, ani wulgarnie.

Możemy wyobrazić sobie wnętrze rozjarzonej dyskoteki, gdzie modne pary na lekkim rauszu kołyszą się w rytm popularnych przebojów.  Hipnotyzująca moc muzyki, świateł i tańca czynią wieczór niezapomnianym. Szalona impreza? Tak, ale w bardzo dobrym stylu.

 W blasku tysiąca gwiazd

W kolekcji dominują cekiny oraz motyw gwiazdy. Pojawiają się na wielobarwnych, zarazem dopasowanych i zwiewnych minisukienkach, powiewających pod szumiącymi pelerynami. Przypadkowo motyw gwiazdy doskonale sprzedaje się na rynku azjatyckim. Bajecznie kolorowe stroje  ozdobione są dodatkowo koronką lub pasami cekinów. Bez trudu można sobie wyobrazić Biancę Jagger przerabiającą dywan w Studiu 54 na podobną kreację.

Projektant operuje podstawowymi kolorami. Jedwabne suknie w tęczowe pasy pojawiają się w kilku odsłonach. Są plisowane spódnice i skandalicznie głęboko wycięte dekolty. Tak niskie, jak notowania Nixona po aferze Watergate. Do łask wróciły także sukienki z krótkim przodem i długim tyłem.

Saab uwspółcześnił kolekcję łącząc cekinowe ubrania z dopasowanymi kolorystycznie, oczywiście ozdobionymi cekinami lub gwiazdami, czapkami z daszkiem. Czarne kurtki bomberki z ich rozciętymi rękawami i naszytymi złotymi pierścieniami w przewrotny sposób sprawiały wrażenie praktycznych. Oprócz sukienek pojawiły się też doskonale skrojone czarne dzwony, które z radością powitałabym w swej szafie.

saab-2

saab-4

saab-6

 

saab4

saab7

Całość można określić jako efekciarską, spektakularną i dziwnie ujmującą. To nie są stroje do pracy, ale doskonale można się w nich bawić. A w końcu raz się żyje.

Podobnego zdania była publiczność po pokazie. Wśród około 600 osób wielu nosiło stroje projektanta. O 15.00 w pałacu Tuiliers. Byli absolutnie zachwyceni suchym lodem, brokatem wysypanym na wybiegu i modelkami dumnie kroczącymi w rytm „Relight my fire”.

Wszystko wskazuję, że Elie Saab będzie wyznaczał trendy jeszcze przez długi czas.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ